4 mar 2010

Machinery - mały przykład

Wspominałem kiedyś o Machinery, świetnym programie Marka Dudy. Cudeńko to pozwala na manipulację pewnymi parametrami obrazu co pozwala z kolei na uzyskiwanie bardzo ciekawych efektów. Został stworzony głównie jako narzędzie do HDR, ale to nie jedyne zastosowanie. Chociaż fakt, efekt ten wykorzystuję w jakims stopniu prawie zawsze gdy z niego korzystam. Poniżej przykład - dla ciekawych jest to zrobione dziś tuż po 13 zdjęcie odległego widoku z ulicy Kartuskiej na dworzec Gdańsk Główny.



To jest oryginał, JPG z aparatu bez jakichkolwiek korekcji, parametry obróbki w aparacie ustawione bardzo "łagodnie" - nie każdy wie ale żeby stworzyć plik JPG aparat musi dane z matrycy dość poważnie obrobić. Jako "wejście" dla Machinery używam zwykle plików RAW ponieważ po przetworzeniu na JPG część danych się traci, szczególnie jeśli chodzi o dokładność zapisu koloru (14 vs. 8 bitów). Oczywiście utrudnia to kadrowanie - wersja darmowa produkuje wyjście o małej rozdzielczości, na razie jednak mi to nie przeszkadza a w ostateczności mogę RAWa przerobić bezstratnie na TIFFa który co prawda będzie monstrualny ale zachowa praktycznie wszystkie dane mając przy tym pełną rozdzielczość.



To jest plik RAW obrobiony ustawieniami domyślnymi. Widać lekkie rozjaśnienie cieni i uwypuklenie detali.



Agresywne rozjaśnienie cieni, jeszcze więcej detali, większe nasycenie. Widać że z powodu przesadnego rozjaśnienia z cienia wylazła zieleń.



Podobne jak wyżej ale zmiękczone i detali nieco mniej.

Program polecam każdemu, jeśli masz aparat który produkuje tylko pliki JPG to nie szkodzi, też warto spróbować.

Picasa 3.6 - chyba warto

Nie dość że najnowsza i najlepsza (tak, to żart, sam się często wstrzymuję z najnowszymi wersjami i nie instaluję Windowsów które nie dorosły do co najmniej jednego servicepacka) to jeszcze rozpoznaje twarze. I muszę przyznać że jestem pod wrażeniem bo potrafi odróżniać bliźnięta - i to czasem lepiej ode mnie. Wow.