22 lut 2009

Fajtłapy


W GW informacja że więzień uciekł śmigłowcem.

Pięknie, po prostu pięknie - nie dość że nie trafili w śmigłowiec, cel rozmiarów przecież naprawdę niemałych, to jeszcze jeden postrzelił się wyciągając broń.

Aha - śmigłowiec. Śmigłowiec, nie helikopter. Jest polskie słowo, czemu go nie używać?

Hamburgery

Patrzę czasem ze smutkiem, złością i politowaniem na kolejki do McDonald'sa. Jak można kupować przesolone paskudztwo z kotletem z fabryki? Jak można żyć w takiej ciemnocie i poniżeniu? Czyż nie lepiej kupić samemu jakieś mielone mięso, wołowo-wieprzowe na przykład, dodać posiekanej cebulki, usmażyć, a bułkę, prawdziwą chrupką bułkę z piekarni, nawet grahamkę jak się ma fantazję, posmarować majonezem z Winiar, musztardą z Dagomy, włożyć w to kotleta, pomidora, cebulkę, polać ketchupem (oczwywiście z Włocławka) i obżerać się czym co nie dość że smakuje jak jedzenie (a nie oprodukt Rafinerii Gdańskiej) to jeszcze ma konsystencję i fakturę? No ale co kto woli. Ja wolę to:



Do tego herbata z sokiem owocowym i Coca-Cola.

Sernik

Oto sernik [1]:



W serze zamiast banalnych brzoskwiń czy rodzynek mieszanka keksowa. Oprócz rodzynek składa się z kandyzowanych ananasów i papai. Rodzynki oczywiście namoczone. Przy okazji - kandyzowana papaja znakomicie zastępuje cukierki.

Nudząca się TŻ przyozdobiła go tak:


To oczywiście jeszcze nie koniec. Mam pomysł na sernik wytrawny: zamiast owoców posmażone pieczarki z cebulką i boczek, a jako polewa beszamel plus kakao. Nie wiem tylko czy odważę się go zrealizować.

[1] - w rolach drugoplanowych Kanapka z serkiem i szynką oraz Kanapka z pastą z suszonych pomidorów z bazylią i żółtym serem (Boryna). Cześć ich pamięci!

Ciekawostki kinematograficzne.

Amerykanie potrafią robić dobre filmy. Bardzo często są to filmy stosunkowo tanie i niespecjalnie reklamowane. Jednak ich twórcy potrafią się nieźle bawić przy tej robocie i dostarczać widzom sporo uciechy i emocji.

Ukryty - perełka SF z lat osiemdziesiątych. Moda z lat osiemdziesiątych, muzyka z lat osiemdziesiątych, aktorzy - no zgadnijcie sami. :) Do dziś ubolewam nad zapomnianymi w mrokach dziejów marynarkami z wąską talią i poszerzanymi ramionami - naprawdę świetnie w takiej wyglądam! Niestety, dziś to obciach.

Hardware - kolejna perełka SF. To już początek kolejnej dekady. Film mroczny, czasem wręcz ponury, niesamowicie nastrojowy i ze świetną muzyką. Do tego Iggy Pop jako Wściekły Bob, DJ tamtejszego radia.

Inwazja - oczywiście nikogo nie zaskoczę jak powiem że to SF i że perełka. Ale co poradzę że właśnie tak jest? Serial nieznany prawie w Polsce, na świecie też średnio a szkoda, bo to kawałek bardzo, ale to bardzo przyzwoitej roboty. Szczególnie ciekawe postacie ... a zresztą nie będę psuł zabawy. Powiem tylko z grubsza: po huraganie w pewnym miasteczku coś się zaczyna dziać, niektórzy mieszkańcy się trochę zmieniają, nie w jakieś zombe, skąd, to coś bardziej subtelnego. I co mi się bardzo podoba: przez pierwszych kilka odcinków naprawdę nie bardzo wiadomo o co chodzi. I tak powinno być! Do tego naprawdę niezły William Fichtner jako niejednoznaczny szeryf Underlay oraz urocza i śliczna Kari Matchett jako jego żona, dr Underlay. Co dla mnie było ciekawe - poplątane relacje rodzinne. Ci się rozwiedli, to są dzieci z drugiego związku, to z pierwszego - u nas jeszcze rodzina się (póki co) trzyma nieco lepiej, tam jest to znacznie bardziej płynne. Kilka pierwszych odcinków z trudem orientowałem się kto jest kto. Brak wprawy.

Ostra broń - tego jeszcze nie oglądałem. Ale zapowiada się świetnie. Ktoś zamyka setkę gangsterów w jednym miejscu i mówi im, że ten który wyjdzie żywy dostanie kupę szmalu. Podoba mi się że nie ma tu żadnych wymówek i pretekstów - po prostu ma być strzelanina i już!

Dog soldiers - sześciu żołnierzy na ćwiczeniach w Szkocji, odludzie, pełnia - to nie może skończyć się dobrze. Może i faktycznie nie kończy się dobrze ale na pewno dobrze się ogląda.

Ciąg dalszy nastąpi jak tylko sobie coś przypomnę.