21 paź 2009

Machinery, czyli nacisnąć spust to nie wszystko

Dla wielu fotografów naciśnięcie spustu migawki wcale nie kończy pracy nad zdjęciem. Mój łańcuch pokarmowy w najbardziej rozbudowanej postaci to DPP->Picasa->GIMP. Ostatnio zdarza mi się dołączać do niego kolejne ogniwo: Machinery. W skrócie: program do HDRów i pseudoHDRów. I to program szalenie wygodny w użyciu - oprócz licznych suwaków pozwalających na kontrolę procesu przetwarzania są predefiniowane zestawy parametrów oraz możliwość tworzenia własnych. Oczywiście najlepiej mieć na wejściu RAWy (choćby jednego), ale z JPGów też się daje coś wycisnąć.

Chwilowo nie mam nic do publikacji ale jak coś wyprodukuję nie omieszkam się pochwalić.

1 komentarz:

  1. No proszę, a myślałem że już tylko ja używam starego dobrego DPP podczas, gdy wszyscy już dawno przeszli na Lightrooma. Ale skoro tak, to jest nas dwóch. Możemy założyć mniejszość DPP w Polsce i wystartować w wyborach do sejmu :)

    OdpowiedzUsuń