10 mar 2009

Linux i ja

Linuxem bawiłem się o ile dobrze pamiętam tylko raz, kilka lat temu - nie zachwycił mnie (to mi przypomina pewien dowcip). Ciężko było cokolwiek skonfigurować bez skorzystania z pomocy w Internecie - kartę sieciową również. Teraz wpadłem na ciekawy artykuł Johna C. Dvoraka, jednego z moich ulubionych publicystów. Zachwala Linuxa, twierdzi że znacznie poprawiła się sytuacja ze sterownikami, że prawie każdy nowy sprzęt ma sterowniki do Linuxa. Popatrzę, pomyślę. I zostanę przy Windowsach, albowiem na Linuxie:
  • nie pogram sobie w ulubione gry;
  • nie skorzystam z MCE;
  • nie będę miał DPP i Picasy;
  • nie będę miał sterowników do starszego sprzętu którego jednak trochę mam.
Nadal kibicuję - konkurencja dobra rzecz - ale jeszcze nie skorzystam.

Przy okazji polecam artykuły Johna C. Dvoraka - bardzo ciekawie pisze, czasem może zbyt apodyktycznie i kontrowersyjnie, ale zawsze we wtorek sprawdzam co nowego napisał dla PC Magazine (szkoda że przestali wychodzić po polsku!).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz